„— Nie odzywam się dlatego, panno Katarzyno, że nie potrafię mówić jak pan de Charny. Cóż miałbym zresztą do powiedzenia pani po tych wszystkich pięknych słówkach, jakie on mówił do pani w tańcu
— Jest pan bardzo niesprawiedliwy, bo mówiliśmy o panu...
— O mnie
— Ależ tak... bo przecież musimy znaleźć dla pana jakiegoś protektora na wypadek, gdyby się dotychczasowy nie odnalazł...
— Więc już się nie nadaję do prowadzenia ksiąg na farmie — zapytał, westchnąwszy, Pitou.
— Przeciwnie, panie Pitou, mam wrażenie, że to raczej prowadzenie ksiąg na farmie nie jest zajęciem odpowiednim dla pana. Posiadając takie wykształcenie może pan osiągnąć coś znacznie lepszego.
— Nie wiem, co mogę osiągnąć... wiem tylko tyle, że wolę nic nie osiągnąć, jeżeli to ma się stać dzięki panu wicehrabiemu de Charny. ^
— Dlaczego odrzuca pan jego pomoc O ile mi wiadomo, jego brat, hrabia de Charny, ma doskonałą pozycję na dworze królewskim i ożenił się z bliską przyjaciółką królowej. Pan de Charny powiedział mi właśnie, że aby mi sprawić przyjemność, gotów jest wyrobić panu jakieś stanowisko w magazynach soli.
— Bardzo dziękuję, panno Katarzyno, ale, jak już powiedziałem, jest mi bardzo dobrze tam, gdzie jestem, i jeżeli mnie ojciec pani nie wyrzuci, wolę zostać na farmie.“(7)
<<<< Karol czuwał przy
| P Fleming zdaje się >>>>
Apartamenty nad morzem |Buty |pensjonat w białce tatrzańskiej